Historie Sybiraków

Ostatnia aktualizacja: 4 grudnia 2025 r.

Rodzina Karpów (Dylewiczów)
20 czerwca 1941 roku ze wsi Krasnoborki, przed wojną leżącej w powiecie augustowskim województwa białostockiego, Sowieci deportowali na Sybir Apolonię Karp wraz z dwójką jej dzieci – Jarosławą i Ryszardem – oraz jej bratową Marię Mroziewską z córkami Stanisławą i Haliną oraz synami Czesławem i Wiesławem. Po dotarciu do Kraju Krasnojarskiego na Syberii wszyscy trafili do wsi Bolszaja Jerba w kołchozie Krasnyj Bojec (Czerwony Bojownik).
Jesienią 1941 roku, kilka miesięcy po podpisaniu układu Sikorski-Majski oraz ogłoszeniu tzw. amnestii dla polskich obywateli na terenie Związku Sowieckiego, Apolonia Karp wysłała do polskiej ambasady w Kujbyszewie depeszę informującą o obecności Polaków w rejonie Bolszaja Jerby. W otrzymanej odpowiedzi została skierowana do polskiego przedstawicielstwa w Krasnojarsku, które następnie wyznaczyło ją na mężą zaufania odpowiedzialnego za sporządzenie listy Polaków przebywających w okolicznych kołchozach. Z Kujbyszewa otrzymała również polecenie zorganizowania Polskiego Domu Dziecka w Bolszaja Jerbie. Po miesiącach ciężkich prac, w połowie roku 1942 sierociniec przyjął transporty polskich sierot, łącznie ok. 120 dzieci. 
W roku 1946 dzieci oraz pracownicy z Bolszaja Jerby powrócili do kraju. 

Rodzina Stokowskich
Bolesław Jan Stokowski był w okresie międzywojennym Naczelnym Sekretarzem Sądu Okręgowego w Białymstoku. Miał żonę Annę oraz córkę Barbarę i syna Janusza Macieja. 25 września 1939 roku Bolesław został aresztowany przez NKWD i osadzony w areszcie urządzonym w schronie pod Sądem Okręgowym w Białymstoku. Po zabraniu go na przesłuchanie przez sowieckich funkcjonariuszy ślad po nim zaginął. Prawdopodobnie został zamordowany w zbrodni katyńskiej, a jego nazwisko może widnieć na tzw. białoruskiej liście katyńskiej.
W kwietniu 1940 roku Sowieci deportowali jego rodzinę, która trafiła do sowchozu w obwodzie pawłodarskim w Kazachstanie, gdzie zajmowali się hodowlą owiec. We wrześniu 1941 roku racje żywnościowe, które za zarobione pieniądze mogli zakupić deportowani, zaczęły maleć. Janusz na początku 1942 roku dołączył do tzw. Armii Andersa, z którą opuścił Związek Sowiecki. Anna i Barbara pozostawały w ZSRS do 1946 roku, kiedy to repatriowały się do Polski.

Rodzina Pałków 
Po wybuchu II wojny światowej Ignacy Pałka, zawodowy podoficer Wojska Polskiego, musiał opuścić Stryj, w którym mieszkał ze swoją rodziną. Udał się do pułku w Przemyślu. Około 21 września 1939 roku przekroczył granicę polsko-węgierską. Internowany na Węgrzech przebywał tam aż do końca wojny.
Tymczasem, w kwietniu 1940 roku, Sowieci deportowali do Kazachstanu jego żonę Helenę, córkę Janinę i syna Zygmunta Jana. Helena, by zdobyć niezbędne do przetrwania środki, pracowała jako krawcowa. Janina przygotowywała posiłki, a także pracowała przy sianokosach i sianiu słoneczników. Antoni natomiast pomagał przy koniach. Jesienią 1941 roku rodzina opuściła miejsce deportowania, a w 1942 roku udało im się ewakuować do Iranu.
W październiku skierowano ich do Osiedla dla Polskich Uchodźców w Marandellas w Rodezji Południowej w Afryce (obecnie Zimbabwe). Helena została tam kierowniczką Damskiego Warsztatu Krawieckiego, a jej dzieci kontynuowały przerwaną przez wojnę i deportację naukę. W czerwcu 1945 roku Zygmunt Pałka zmarł z powodu gruźlicy. Dwa lata później Helena i Janina wyjechały do Polski, gdzie po latach rozłąki spotkały Ignacego.

Rodzina Babielów
Przed wybuchem II wojny światowej Aleksander i Helena Babielowie wraz z piątką swoich dzieci (Jadwigą, Danutą, Henrykiem, Władysławem i Feliksem) zamieszkiwali Łomżycę, leżącą nieopodal Łomży. We wrześniu terytoria te znalazły się pod okupacją sowiecką. W połowie 1940 roku komuniści zamknęli masarnię należącą do Babielów, w marcu 1941 roku aresztowali najstarszego z synów właścicieli, Henryka, a trzy miesiące później, w czerwcu, deportowali do Kazachstanu Aleksandra i Helenę wraz z czwórką pozostałych dzieci. Rodzina trafiła do posiołka Tonkores w obwodzie aktiubińskim, gdzie pracowała w polu i przy hodowli bydła. Po ogłoszeniu tzw. amnestii dla polskich obywateli w Związku Sowieckim Babielowie przenieśli się do miasteczka Martuk. Tam głównym źródłem ich utrzymania stało się szewstwo, w które zaangażowany był przede wszystkim Aleksander. Dzieci natomiast, poza wspieraniem swojego ojca, pracowały ponadto w magazynie, zakładzie ślusarsko-blacharskim czy przy załadunku na kolei, dorabiały pracami szwalniczymi czy wyplataniem koszy.
W roku 1943 Władysław wstąpił do tzw. armii Berlinga,z którą przeszedł szlak bojowy zapoczątkowany już pod Lenino w październiku 1943 roku, gdzie został ranny. 
W 1944 roku rodzina została przeniesiona na teren dzisiejszej Ukrainy, a pod koniec 1945 roku powróciła do Polski. 

Rodzina Turenków
W październiku 1939 roku NKWD aresztowało Jerofieja Turenko, zamieszkującego wieś Kisorycze na Wołyniu. Wiosną 1940 roku Sowieci rozstrzelali go w Kijowie w ramach Zbrodni Katyńskiej. W tym samym czasie, 13 kwietnia 1940 roku, jego dziewiętnastoletni syn Paweł został deportowany na Wschód. Trafił do północnego Kazachstanu, gdzie poznał Ksenię Migłowiec, która została deportowana w tym samym czasie (wraz z nią na Wschód trafiła jej macocha, siostra i brat). Na zesłaniu para zawarła związek małżeński.
Niedługo potem, bo w październiku 1943 roku Paweł Turenko wstąpił do polskiej armii pod dowództwem gen. Zygmunta Berlinga. Służył w artylerii jako szeregowy, a następnie podoficer, sprawując kolejno funkcje zastępcy dowódcy baterii i dywizjonu. Po kilku latach służby, w kwietniu 1948 roku, został przeniesiony do rezerwy. W 1950 roku awansowano go do stopnia kapitana, w 1973 majora, a w 2001 – podpułkownika. Był członkiem Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych, a potem Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy. Od 1996 roku był członkiem Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych.

Rodzina Ojerów 
13 grudnia 1944 roku w Mościcach Górnych (przedwojenny powiat brzeski województwa poleskiego) NKWD aresztowało Florentynę Ojer. Zabrana z domu została zmuszona do pozostawienia męża i dwójki dzieci. Osadzono ją w więzieniu w Domaczewie, a po trzech tygodniach przeniesiono do Brześcia. Stamtąd, po kolejnych dwóch tygodniach, wysłano ją do łagrów. Najpierw trafiła w okolice Workuty, gdzie pracowała przy poszerzaniu koryta rzeki. W kolejnych miesiącach była przenoszona do innych, licznych obozów, w tym m.in. łagru Kniaź-Pogost. Pod koniec września 1946 roku została zwolniona.
Florentyna przyjechała w rodzinne strony, a konkretnie do Brześcia, znajdującego się już w granicach Związku Sowieckiego, gdzie znajdowało się biuro repatriacyjne. Zaświadczenie o prawie do wyjazdu do Polski otrzymała w Baranowiczach. Jednocześnie została poproszona, by do kraju zabrała z sobą szesnastoletniego chłopca Stanisława Kościelniaka, który po przekroczeniu granicy miał udać się w dalszą, samotną podróż. Do rozdzielenia podróżnych doszło w Siedlcach, skąd Stanisław udał się najprawdopodobniej do Krakowa. Florentyna natomiast dotarła do Sławatycz, gdzie odnalazła swojego męża i dzieci.

Rodzina Kowalczyków
Włodzimierz urodził się 11 marca 1935 roku w Bydgoszczy. Po wybuchu wojny wraz z rodziną, mamą, babcią i bratem uciekli na teren Wołynia. 10 lutego 1940 roku, wczesnym rankiem pod nadzorem żołnierzy Armii Czerwonej zostali załadowani do wagonów towarowych. Po 15 dniach podróży w koszmarnych warunkach dotarli na stację w miejscowości Kiniszma. Włodzimierz w wieku 6 lat pracował pasąc kozy lub pilnując obozowego pola kapusty. W pewnym momencie ciężko zachorował, a jego matka samotnie poszła nocą do odległego o 40 kilometrów miasta po pomoc. 
Udało im się przeżyć, do ojczyzny wrócili w komplecie. W roku 1947 dołączył do nich ojciec wracając z Anglii. Do końca życia Włodzimierz zaangażowany był w działalność wrocławskiego Związku Sybiraków. To właśnie on szerzył wiedzę, opowiadając najmłodszym o historii przemilczanej przez ponad 40 lat. Miał znaczący wkład w powstanie izby pamięci Golgoty Wschodu, a także na to, że w tym miejscu jest dziś nowoczesna wystawa scenograficzna.

Rodzina Gill i Dutkiewicz
Pochodząca z Grodna Maria Dutkiewicz (z domu Gill) została deportowana wraz z matką Katarzyną i bratem Arkadiuszem w 1940 roku do północnego Kazachstanu. Wcześniej NKWD aresztowało jej ojca Joachima Gilla, który prawdopodobnie został zamordowany w Zbrodni Katyńskiej. Maria, jej matka i brat zdołali opuścić Związek Sowiecki wraz z Armią Andersa. Przez Iran dotarli do Masindi w Ugandzie, gdzie Maria mogła na nowo być dzieckiem, wstąpiła do harcerstwa i kontynuowała naukę w egzotycznych warunkach afrykańskiej sawanny.
Po wojnie wróciła do Europy, osiedliła się w Polsce w okolicach Oleśnicy. Ukończyła studia historyczne i przez 35 lat pracowała jako nauczycielka. Była prezesem Towarzystwa Przyjaciół Dzieci oraz założycielką Klubu pod Baobabem, zrzeszającego byłych mieszkańców osiedli afrykańskich. Obecnie mieszka we Wrocławiu, aktywnie dzieląc się wspomnieniami o swojej niezwykłej podróży, która ukształtowała jej życie i pasję do pracy z młodzieżą.

Rodzina Sawickich 
Zofia Helwing (z domu Sawicka) była córką legionisty. W 1940 roku wraz z matką zostały aresztowane i skierowane do sowieckich łagrów w rejonie Archangielska. Po amnestii w 1941 r. trafiła do Kazachstanu, gdzie przebywała do 1944 r., pracując w trudnych warunkach. Opiekowała się matką, która uległa wypadkowi podczas ścinania drzew. 
Po powrocie do Polski w 1946 r. podjęła pracę i naukę. W latach 1988–1989 współorganizowała reaktywację Związku Sybiraków, zostając pierwszym prezesem oddziału dolnośląskiego. Angażowała się w edukację młodzieży poprzez programy „Lekcje żywej historii” oraz działalność przy Sanktuarium Golgoty Wschodu we Wrocławiu. Na emeryturze pełniła funkcję prezesa honorowego Związku Sybiraków.

Rodzina Kiałków  
Wanda Kiałka (z domu Cejko) urodziła się 15 grudnia 1922 roku w Wilnie, zaś jej przyszły mąż Stanisław 7 września 1911 roku w Słupii Kapitulnej w okolicach Rawicza. Oboje byli głęboko zaangażowani w działalność niepodległościową podczas II wojny światowej.
Ona – łączniczka i sanitariuszka, brała udział w operacji „Ostra Brama”. Pod koniec wojny Wanda została aresztowana przez sowietów i zesłana do Kaługi gdzie odmówiła złożenia przysięgi wierności Związkowi Sowieckiemu. Po powrocie do Wilna ponownie zatrzymana i skazana na 20 lat łagru w Workucie. 
On – jezuita, który w 1939 roku uzyskał zgodę na wstąpienie do armii. Brał udział w obronie Lwowa, a po upadku miasta organizował konspirację w okręgu Wileńskim w strukturach ZWZ-AK. Aresztowany przez NKWD w styczniu 1945 roku i skazany na 15 lat łagru, które miał spędzić wydobywając węgiel w odległej Workucie.
Oboje wrócili do kraju pod koniec 1956 roku, gdzie przez długie lata byli pod czujnym okiem Służby Bezpieczeństwa. Stanisław zmarł w 1980 roku, zaś Wanda nadal mieszka we Wrocławiu i kultywuje pamięć przeżytej historii.

 

Podziel się ze znajomymi

  • Partner Strategiczny

                                                 

  • Partner

                        

  • Patroni medialni

         

  • Organizatorzy